W środę 26 lutego odbyła się konferencja "Shopper and FMCG Market in Poland 2024/2025", poprowadzona przez Szymona Mordasiewicza - dyrektora zarządzającego w YouGov Polska - firmie specjalizującej się w badaniach rynku. W trakcie 90-minutowego webinaru dowiedzieliśmy się m.in., gdzie w minionym roku Polacy kupowali najchętniej, a także jakimi kryteriami kierowali się podczas wyboru docelowego sklepu.
Małe formaty notują wzrost sprzedaży
Dane przedstawione przez YouGov Polska jasno obrazują, że dyskonty oraz lokalne supermarkety to placówki, w których nasi rodacy chętnie robili zakupy. Nie można jednak zapomnieć o małych formatach sieciowych, w dużej mierze franczyzowych, które również mogą pochwalić się dobrymi wynikami.
Pierwsze z wymienionych zanotowały wzrost sprzedaży o 10,2 proc., co miało swoje przełożenie na wzrost udziałów w rynku. W 2023 roku wyniósł on bowiem 42,2 proc., a w 2024 r. - 42,8 proc. Mamy więc do czynienia z poprawą wyniku o 0,6 punktów procentowych.
Lokalne supermarkety odnotowały wzrost sprzedaży o 8,1 proc, a ich udział w rynku uplasował się na poziomie 14,6 procent. Z kolei sprzedaż w małych formatach sieciowych wzrosła o 8,5 proc, a ich udział w rynku wyniósł 8,6 proc.
- Coraz mocniej widać, jak wspomniane formaty zwiększają swój udział w rynku. Łącznie wartościowo jest to już 65,8 proc. całości zakupów FMCG zrealizowanych przez polskie gospodarstwa domowe. Myślę, że to nie koniec tego wzrostu. Tu jest pewien pomysł, know-how i dobrze realizowana strategia - komentował podczas webinaru Szymon Mordasiewicz.
Klienci kupowali częściej
Z analiz YouGov Polska wynika także, że Polacy zwiększyli częstotliwość robienia zakupów o 3,7 procent w stosunku do roku poprzedniego. Przełożyło się to na wzrost wartości zakupów o 4,4 proc.
Największą poprawę wyników, również odnotowały tutaj dyskonty. Częstotliwość zakupów wzrosła w ich przypadku o 6,1 proc., dzięki czemu wartość zakupów w tego typu placówkach wzrosła o 3,8 proc.
Częstotliwość zakupów w lokalnych supermarketach wzrosła z kolei o 4,5 proc, a w małych sklepach sieciowych o 4,3 proc. Miało to swoje przełożenie na wzrost wartości zakupów o kolejno - 1,7 procent oraz 2,7 procent.
- Widzimy, że klienci pojawiają się częściej w dyskontach, supermarketach i małych formatach. Mamy w tym przypadku największy wzrost częstotliwości zakupów i to w realiach, gdzie wybór sklepów jest naprawdę duży - ocenia Szymon Mordasiewicz.
Straciły hipermarkety
Wzrostem sprzedaży nie mogą pochwalić się hipermarkety. Największe punkty handlowe odnotowały bowiem spadek o 2,3 procent, co przełożyło się na spadek udziałów w rynku o 0,8 punktów procentowych.
- Jak widać nowe sklepy wielkopowierzchniowe nie powstają. Nie jest to oczywiście format, który zniknie z rynku, bo jak widzimy, wciąż generuje on niemałe obroty. Możemy być jednak zgodni co do tego, że nie jest on rozwojowy. Tu potrzebny jest pomysł na to, jak trafić do klienta - mówi dyrektor zarządzający w YouGov Polska.
Z danych przekazanych przez Szymona Mordasiewicza wynika także, że w przeciwieństwie do dyskontów, supermarketów oraz małych formatów sieciowych, w hipermarketach zmalała częstotliwość robienia zakupów. Mówimy tu o spadku o 2,4 proc. w stosunku do roku poprzedniego.
To, że konsumenci pojawiali się w tego typu placówkach rzadziej, nie miało przełożenia na spadek wartości zakupów. Wzrosła ona bowiem o 1,7 procent.
- To naturalna konsekwencja wzrostu cen i inflacji - komentuje Szymon Mordasiewicz.
Gorsze wyniki notują także małe sklepy niezrzeszone, czyli takie, które nie współpracują z żadną siecią. YouGov informuje, że obok hipermarketów, to właśnie tego typu placówki najbardziej straciły klientów na korzyść dyskontów, supermarketów lokalnych i małych formatów sieciowych.
***
Trwa rejestracja na kongres Retail Trends 2025! Zapisz się już teraz, aby spotkać się 1 kwietnia 2025 r. w Warszawie z czołowymi przedstawicielami świata handlu i FMCG. Kliknij tutaj, aby zapoznać się z programem kongresu.