27.02.2025 / 13:38
StoryEditor

Jak franczyzobiorcy mogą zwiększyć atrakcyjność dla klientów i dostawców? Ekspert z NIQ wyjaśnia

Czy sprzedawcy detaliczni mogą być bardziej efektywni w swoich operacjach, nie inwestując przy tym setek tysięcy złotych i nie zatrudniając wielu analityków? Ekspert wyjaśniaShutterstock

Czy sprzedawcy detaliczni mogą być bardziej efektywni w swoich operacjach, nie inwestując przy tym setek tysięcy złotych i nie zatrudniając wielu analityków? Zdaniem Tomasza Wysockiego z firmy badawczej NIQ to możliwe. Ekspert wskazuje co zrobić, aby stać się bardziej atrakcyjnym zarówno dla swoich klientów, jak i dostawców.

Pandemia koronawirusa znacząco wpłynęła na zmianę na rynku FMCG. Tomasz Wysocki z firmy badawczej NIQ wskazuje, że rozwój usług dostaw, planowanie zakupów, dokładna ocena jakości towaru i jego ceny, miały kluczowe znaczenie na sposób robienia przez nas zakupów. Ekspert wyjaśnia, że rynek detaliczny jeszcze bardziej się skonsolidował, pojawiło się więcej dużych graczy, mniejsze sieci detaliczne nadal walczą, łącząc się w sojusze w celu poprawy warunków współpracy z dostawcami.

- Na rynek nieustannie próbują wejść nowe międzynarodowe sieci, organizujące wojny cenowe, na które lokalni operatorzy nie mogą sobie pozwolić. Wszystko to zwiększa wymagania dotyczące efektywności wszystkich procesów zachodzących w handlu detalicznym: zakupy, ustalanie cen, asortyment, promocje, merchandising, zarządzanie personelem, marketing, a także kontrola tego, co dzieje się w sklepie - mówi Tomasz Wysocki, Retail Vertical Business Development Manager z NIQ.

Specjalista dodaje, że w małych sieciach zarządzanie wieloma z powyższych zadań spoczywa na jednej osobie. W takich warunkach podejmowanie decyzji wyłącznie na podstawie doświadczenia i intuicji staje się trudne i coraz mniej efektywne – biznes stał się bowiem bardziej skomplikowany i znacząco się zmienił, a wcześniejsze doświadczenie już nie zawsze działa.

- Ważne jest rozwijanie zdolności podejmowania decyzji na podstawie danych, których jest coraz więcej. Duzi detaliści mogą sobie pozwolić na kilka opcji cyfryzacji swojego biznesu – opracowanie oprogramowania na zamówienie, opracowanie produktu wewnątrz firmy, dzięki dużemu zespołowi IT. Ponadto nawet opracowany produkt wymaga wysoko wykwalifikowanych pracowników do interpretacji wyników danych. Dlatego podążanie tą drogą dla mniejszych przedsiębiorstw jest praktycznie niemożliwe - tłumaczy Tomasz Wysocki.

Co zatem robić?

Zdaniem Tomasza Wysockiego, mali detaliści często pozostawiają wszystko bez zmian, jednak to duży błąd.

- W perspektywie 1-2 lat Twoja firma prawdopodobnie się nie zamknie, ale w każdym razie nastąpią spadki sprzedaży, ucierpi rentowność, tylko może to się dziać wolniej i nie zauważysz momentu, kiedy będzie już za późno, aby coś zrobić. Można również zatrudnić konsultantów i analityków, którzy dokładnie powiedzą ci, co i jak robić, ale pytanie brzmi, czy wezmą odpowiedzialność za swoje porady, a ty najpierw zapłacisz za raporty i propozycje, a potem będziesz je wdrażać. To znaczy, wydasz pieniądze, ale nie jest pewne, czy konsultanci i analitycy zrozumieli całą złożoność pracy w handlu detalicznym - mówi specjalista.

Ekspert wyjaśnia, że ciekawą opcją wydaje się być wdrożenie platformy analitycznej na istniejących już danych, wybierając jedno z dostępnych na rynku rozwiązań. Idealnie - od razu z analizą przestrzeni półkowej, możliwością wyznaczania zadań kierownikom sklepów, którzy również będą mieć dostęp do raportów.

Jak to może wyglądać w rzeczywistości?

Zdaniem eksperta, mali detaliści mogą ocenić, który asortyment naprawdę się sprzedaje, który przynosi więcej zysków, a jaki na pierwszy rzut oka jest nieważny, ale znajduje się w co dziesiątym paragonie i bez niego się nie obejdzie.

- Lub może półki, na których już nie mieści się towar, ale nie rozumiesz, który naprawdę jest potrzebny w tej ilości, a który można umieścić znacznie mniej lub zażądać lepszych warunków od dostawcy za takie ułożenie. Lub sytuacja, gdy towar się nie sprzedaje, ale Twoi pracownicy tego nie widzą i nie mogą poprawić ułożenia lub po prostu wydrukować etykiety cenowej, bez której klient nie kupuje towaru - analizuje Tomasz Wysocki.

Specjalista informuje, że następnie należy znaleźć odpowiednią platformę, skonfigurować eksport danych, wdrożyć ją i przeszkolić pracowników.

- Czy to trudne - zasadniczo tak, ale jeśli weźmiesz przykład z rozwiązań NielsenIQ i zobaczysz, jak mogą one działać kompleksowo, jak uruchomić wszystkie procesy w ciągu zaledwie 4-6 tygodni, nie mając specjalistycznej wiedzy i nie zatrudniając analityka – uzyskasz obraz tego, jak można cyfryzować swoje procesy i potem zdecydować, czy jesteś gotowy na zmiany. Zapraszamy do kontaktu wszystkie małe i średnie sieci detaliczne, które chcą się dowiedzieć więcej na temat cyfryzacji swojego przedsiębiorstwa i zaprzęgnięcia analityki do codziennego procesu podejmowania decyzji - kwituje Wysocki.

***

Trwa rejestracja na kongres Retail Trends 2025! Zapisz się już teraz, aby spotkać się 1 kwietnia 2025 r. w Warszawie z czołowymi przedstawicielami świata handlu i FMCG. Kliknij tutaj, aby zapoznać się z programem kongresu.

03. kwiecień 2025 09:08